Koniec świata jako początek życia [Komentarz do Ewangelii, 28.11.2025]
Ewangelie ostatnich dni nie są zapowiedzią zagłady, lecz obietnicą odnowy w Chrystusie. Koniec starego świata to nie jesień pełna przemijania, ale wiosna – znak budzącego się życia i bliskości Królestwa Bożego. Słowa Jezusa, żywe i wieczne, pozostają źródłem nadziei dla tych, którzy Mu zaufali.
Ewangelia (Łk 21, 29-33)
Z Ewangelii według świętego Łukasza:
Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: «Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie.
Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą».
Komentarz do Ewangelii
Ewangelie ostatnich dni przypominają scenariusze filmów katastroficznych. Z przerażeniem słuchamy tych zapowiedzi i myśl nasza biegnie ku końcowi świata. Ale to koniec starego świata, który nie zostanie po prostu unicestwiony, bo Bóg nie ma upodobania w zniszczeniu i zagładzie. Ten świat zostanie w tajemniczy dla nas sposób odnowiony w Chrystusie: Oto czynię wszystko nowe (Ap 21,5).
Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. To ciekawe, że Pan Jezus nie mówi o zbliżającym się końcu jak o jesieni, nie mówi: „Kiedy liście zaczną więdnąć i opadać…”
Koniec tego świata to wiosna, to zapowiedź budzącego się życia!
Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. Słowa Chrystusa nie przeminą, bo Jego Słowo jest żywe i dające życie. Kiedy czytałem to ostatnie zdanie dzisiejszej ewangelii, to myślałem o słowach św. Piotra: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego (J 6, 68). Słowa Chrystusa nie przeminą także dlatego, że żyć będą one na wieki w sercach tych, którzy zaufali Panu.