Opinie

Triduum Paschalne - top moments. Z perspektywy chórzystki

Triduum Paschalne jest moim ulubionym czasem w roku liturgicznym. Duży wpływ na to ma zapewne fakt, że śpiewam w parafialnym chórze. Przygotowania do Triduum zaczynam więc sześć, siedem tygodni wcześniej. A wiadomo – im dłużej trwają przygotowania do czegoś i im więcej wkładamy w to wysiłku, tym więcej znaczenia nabiera dla nas dane wydarzenie. Bardzo lubię całą liturgię Triduum. Bardzo lubię wszystkie pieśni, które w tym czasie śpiewamy. Jednak niektóre z nich wywołują u mnie szczególnie mocne emocje.

Wielki Czwartek

A myśmy się chlubić powinni – pierwsza z pieśni, które śpiewamy podczas Triduum. Od niej wszystko się zaczyna. Ten piękny czas w roku liturgicznym, jakim jest Triduum Paschalne. Trzy bardzo ważne i wyjątkowe dni w życiu Kościoła. Moment, kiedy pozostali wierni mogą usłyszeć, nad czym pracowaliśmy przez ostatnich kilka tygodni.

Sław, języku – wiekowa pieśń, autorstwo której przypisywane jest św. Tomaszowi z Akwinu. Jej tekst idealnie wpasowuje się w całą liturgię Wielkiego Czwartku. Jednak jej słowa wybrzmiewają wyjątkowo pięknie w momencie, kiedy jest śpiewana – podczas przeniesienia Najświętszego Sakramentu do ciemnicy.

Wielki Piątek

Ludu, mój ludu – pieśń, którą tradycyjnie (przynajmniej w mojej parafii) śpiewa się jako pierwszą podczas adoracji Krzyża. Pierwsza z całego ciągu długich pieśni, w których śpiewamy (prawie) wszystkie zwrotki – najpierw na adorację, potem podczas udzielania komunii. Być może znaczenie tej pieśni jest dla mnie tak duże, ponieważ w Wielki Piątek panuje atmosfera ascetyzmu, jest dużo ciszy. Ludu, mój ludu – pierwsza pieśń śpiewana podczas tej liturgii – rozbrzmiewa bardzo późno, bo dopiero, jak już wspomniałam, na adorację Krzyża.

Odszedł Pasterz od nas – jest to dla mnie kulminacja znaczenia liturgii Wielkiego Piątku. Tak, wiem, że wcześniej jest czytana Męka Pańska, w której św. Jan opisuje dokładnie śmierć Jezusa. Jednak w momencie, w którym śpiewamy Odszedł Pasterz od nas, a ksiądz w uroczystej procesji z kołatkami przenosi Przenajświętszy Sakrament do Grobu Pańskiego, mamy zwizualizowaną tę prawdę – Jezus naprawdę umarł.

Wigilia Paschalna

Com przyrzekł Bogu – jest to dla mnie bardzo nostalgiczny moment. Świeżo po odnowieniu przyrzeczeń chrzcielnych, widząc przed sobą morze zapalonych świeczek i wsłuchując się w tekst tej pieśni, trudno nie pomyśleć o swoim chrzcie wiele lat temu.

Zmartwychwstał Pan i żyje dziś – w naszym chórze stało się już tradycją, że śpiewamy tę pieśń po Wigilii Paschalnej. Jest to pieśń mniej tradycyjna, więc została „wypchnięta” poza liturgię. Przez to, że jest ona śpiewana już po zakończeniu Mszy i jako ostatnia ze wszystkich, czujemy większą swobodę podczas wykonywania jej i wkładamy w nią wiele emocji. Jeżeli ją śpiewamy, to znaczy że się udało – dotarliśmy do końca. Nie tylko do końca Wigilii Paschalnej czy Triduum. Dotarliśmy do końca wielotygodniowego wysiłku. I teraz nie pozostaje nic innego, jak cieszyć się zmartwychwstałym Chrystusem.

Redaktor prowadząca portalu StworzOna.pl. Autorka artykułów w e-magazynie Siejmy.

Moje artykuły »

Newsletter

Raz w miesiącu: email z nowym numerem Siejmy