Opinie

Wstańcie, chodźmy!

W czasach codziennego „scrollowania”, Kościół przypomina o Nowej Ewangelizacji. Za przykładem św. Jana Pawła II i bpa Jana Chrapka, musimy wykorzystać media jako nowoczesny areopag. Od św. Franciszka Salezego po św. Karola Acutisa, patroni uczą nas, że każdy katolik powinien być „misjonarzem-dziennikarzem”. Czas odpowiedzieć na Chrystusowe wezwanie: „Wstańcie, chodźmy!” i głosić Chrystusa w cyfrowym świecie.

„Wszystko z miłości, nic pod przymusem”

Właśnie taką dewizą kierował się św. Franciszek Salezy – biskup żyjący na przełomie XVI i XVII wieku, Doktor Kościoła, a zarazem prekursor Nowej Ewangelizacji. Został patronem dziennikarzy nieprzypadkowo. Z niezwykłym spokojem i kulturą starał się docierać do kalwinistów, a dodatkowo rozwieszał na murach i wrzucał do domów ulotki wyjaśniające prawdy wiary. Dzisiaj mogłoby się wydawać, że robił niewiele, bo ulotki kojarzą nam się z masową reklamą, która często trafia do kosza. Jednak św. Franciszek pokazuje, że to właśnie z miłości do Chrystusa rodzą się prawdziwe cuda. Idąc za popularnym powiedzeniem, że „z niewolnika nie ma pracownika”, łatwo zauważyć, że skuteczne głoszenie musi najpierw wypłynąć z serca, by mogło przekonująco przejść przez usta.

„Wstańcie, chodźmy!”

Papież Polak był wizjonerem komunikacji. Rozumiał, że Kościół nie może jedynie stać w progu świątyni i czekać, aż ludzie przyjdą sami. To on wprowadził wspólnotę wierzących w erę „globalnej wioski”, wykorzystując telewizję i radio do transmisji swoich pielgrzymek. Podkreślał, że media nie są tylko dodatkiem do duszpasterstwa, ale integralną częścią misji. Dla niego ekran telewizora czy fale radiowe stały się nowoczesną amboną, z której płynęło orędzie nadziei.

Tytuł swojej książki o posłudze biskupiej i początkach pontyfikatu, „Wstańcie, chodźmy!”, oparł na słowach Jezusa skierowanych do uczniów śpiących w Ogrójcu (Mt 26,46). Św. Jan Paweł II przekazuje nam przez to ważną lekcję: jeśli Jezus „wstał”, by stawić czoła ciemności, to współczesny katolik powinien „wstać z kanapy” i wejść w świat mediów jako misjonarz-dziennikarz. To wezwanie do porzucenia roli obserwatora i stania się świadkiem, który nie lęka się używać nowoczesnych technologii, by dzielić się Prawdą. Tę samą Prawdę głosił św. Maksymilian Kolbe, który jako wizjoner mediów wyprzedził swoją epokę o dziesięciolecia, rozumiejąc, że technika nie jest zagrożeniem dla wiary, ale potężnym narzędziem w rękach Maryi.

„Idź przez życie tak, aby ślady twoich stóp przetrwały Cię”

Nie sposób nie wspomnieć śp. ks. bpa Jana Chrapka – biskupa diecezji radomskiej, który w 2001 r. zginął śmiercią tragiczną. Był dla dziennikarzy w latach 90. kimś wyjątkowym – nie tylko oficjalnym przedstawicielem Kościoła, ale przede wszystkim duchowym przewodnikiem i autorytetem. W czasie, gdy wolne media w Polsce dopiero powstawały, on uczył, jak łączyć profesjonalną pracę z szacunkiem do drugiego człowieka. Dla wielu redaktorów był po prostu partnerem do rozmowy, który nikogo nie oceniał z góry. Jego marzeniem było, aby dziennikarstwo nie było tylko „pogonią za newsem”, ale służbą prawdzie. Chciał mediów, które pomagają ludziom porozumieć się ze sobą, zamiast ich kłócić.

Jego życiowym mottem, które do dziś inspiruje wielu ludzi (osobiście mnie też) były proste, ale głębokie słowa:

„Idź przez życie tak, aby ślady twoich stóp przetrwały cię!”

Przypominał w ten sposób, że wszystko, co robimy – każdy napisany tekst czy nagrany materiał, ale przede wszystkim każdy czyn – zostawia w innych ludziach trwały ślad. Dlatego zachęcał, by były to ślady dobra i nadziei.

Patron internetu

Święty Karol Acutis zmarł bardzo młodo, w wieku zaledwie 15 lat, na białaczkę, ofiarując swoje cierpienie za papieża i Kościół. Choć jego życie było krótkie, zostawił po sobie „cyfrowe ślady”, które dziś inspirują miliony ludzi na całym świecie. Karol był genialnym samoukiem w dziedzinie informatyki. Zamiast jednak wykorzystywać swoje zdolności wyłącznie dla rozrywki, postanowił uczynić z Internetu narzędzie ewangelizacji. Św. Karol to patron, który mówi do młodych: „Wstańcie, chodźmy!”. Wstańcie sprzed ekranów, które kradną Wam czas, i chodźcie świadczyć o tym, że życie z Bogiem jest fascynujące.

Nowa Ewangelizacja

Wielu zadaje sobie pytanie: po co Kościołowi media, skoro mamy kapłanów i misjonarzy? Odpowiedź kryje się w pojęciu Nowej Ewangelizacji. Jak uczył św. Jan Paweł II, nie polega ona na głoszeniu nowej wiary, ale na szukaniu „nowych metod i nowych środków wyrazu”, by dotrzeć do współczesnego człowieka. Media nie są tylko dodatkiem – są dziś sercem misji.

Patrząc na tę chronologiczną linię od św. Franciszka Salezego do św. Karola Acutisa, widzimy jedno: Bóg zawsze posługuje się najnowocześniejszymi środkami danej epoki. Dziś, w 2026 roku, to my jesteśmy tymi „misjonarzami-dziennikarzami”. Wykorzystajmy media nie do bezmyślnego przeglądania – „scrollowania rolek”, ale do zostawiania „śladów stóp”, o których mówił bp Jan Chrapek. Odpowiedzmy na wezwanie św. Jana Pawła II: „Wstańcie, chodźmy!” i nieśmy Chrystusa całemu światu.

Kierownik pociągu. Interesuje się duchowością, historią i polityką. Lubi podróże i fotografie przyrodniczą.

Moje artykuły »

Newsletter

Raz w miesiącu: email z nowym numerem Siejmy