Co nam robią teorie spiskowe?
Nie trzeba już zapuszczać się w najbardziej odległe zakamarki Internetu, żeby natknąć się na różnego rodzaju teorie spiskowe. Niektórzy z ich wyznawców wierzą, że pewne grupy społeczne albo etniczne rządzą światem. Inni stoją na stanowisku, że koncerny farmaceutyczne celowo nas trują. Jeszcze inni, że lądowanie na księżycu to fikcja, a za zamachami na World Trade Center stoi CIA. Jednocześnie zwolennicy teorii spiskowych są często przekonani, że dotarli do pełni prawdy, ukrywanej przed resztą społeczeństwa. Czy wyznawanie alternatywnej wizji zdarzeń jest rzeczywiście równoznaczne ze słusznym demaskowaniem wpajanych nam przez wielkich tego świata kłamstw na temat rzeczywistości? A może nadmierna i bezkrytyczna wiara w teorie spiskowe prowadzi jedynie do strachu, nienawiści i pychy?
Czym są teorie spiskowe?
Teorie spiskowe to alternatywne wyjaśnienie wydarzeń sprzeczne z oficjalną wersją, oparte na przekonaniu, że za danym zdarzeniem stoi tajny spisek grupy osób, które ukrywają prawdę przed opinią publiczną, by osiągnąć określony cel.
Z jednej strony trudno dziwić się osobom wyznającym wiarę w ogólnoświatowe spiski. Żyjemy w czasach w których nieustannie bombarduje nas mnóstwo wiadomości, a do tego trudno ocenić, co jest słuszne, a co nie. Wiara w to, że pewne wydarzenia to nie przypadek, a zaplanowany ciąg zdarzeń, może pomóc nam odnaleźć się w chaosie i uporządkować sprzeczne informacje o rzeczywistości.
Dlaczego teorie spiskowe są dla nas atrakcyjne?
Konspiracjonizm jest jak najbardziej wytłumaczalny również z biologicznego punktu widzenia. Teorie spiskowe zaspokajają bowiem dwie ogólnoludzkie potrzeby. Pierwsza z nich wynika z faktu, że mózg ludzki został przystosowany do tego, żeby tworzyć związki i rozpoznawać prawidłowości. Kiedy w przeszłości ktoś został ugryziony przez pająka, a później umarł, w interesie naszego gatunku było rozpoznanie i zapamiętanie, że te dwa wydarzenia mogą być powiązane. Takie rozumowanie może jednak prowadzić do błędnych wniosków, ponieważ dwa wydarzenia następujące po sobie wcale nie muszą być powiązane.
Drugą potrzebą jest tłumaczenie faktów jako wyniku działań intencjonalnych. Chcielibyśmy wierzyć, że ludzie mają zdolność rozpoznawania swoich intencji i postępowania zgodnie z nimi. Tymczasem w praktyce jednostki zachowują się w podobny sposób dlatego, że mają podobne interesy i zostały wychowane w podobny sposób. Osoby wyznające teorie spiskowe negują tą prawdę i uznają, że pewne grupy społeczne postępują podobnie, ponieważ pozostają w spisku i uzgodniły swoje działania.
Czy w teorie spiskowe wierzą tylko konserwatyści?
Chociaż niektóre środowiska chciałby nas przekonać, że to konserwatyści są bardziej skłonni do wiary w teorie spiskowe, prawda jest trochę inna. Konspiracjonizm często idzie w parze po prostu z poglądami radykalnymi, zarówno po prawej jak i po lewej stronie sceny politycznej. Poza tym, większą skłonność do wyznawania alternatywnej wizji dziejów mają osoby o konkretnych cechach osobowości. Najczęściej są to jednostki o wysokiej potrzebie kontroli i porządku, mające niskie zaufanie interpersonalne i instytucjonalne oraz wysoki poziom lęku. Ponadto, cechuje je myślenie intuicyjne zamiast analitycznego, skłonność do paranoiczności, potrzeba bycia wyjątkowym oraz trudność w przyjmowaniu, że rzeczywistość jest złożona.
Jakie skutki duchowe i psychologiczne niosą teorie spiskowe?
Oczywiście, dyskredytowanie wszelkiego rodzaju wiary w spiski może okazać się błędem. Wszystko jest możliwe i każda, nawet najbardziej absurdalna teoria może okazać się prawdą. A jednak obserwacja osób, które w Internecie wyrażają swoją wiarę w teorie spiskowe skłania do wniosku, że konspiracyjne podejście prowadzi głównie do strachu, nienawiści i pychy.
Niektóre teorie każą wierzyć, że światem rządzą określone środowiska, grupy społeczne czy etniczne. Takie myślenie może prowadzić do niechęci wobec danej zbiorowości, nawet jeśli nie znamy osobiście jej przedstawicieli i żaden z nich nie wyrządził nam nigdy szkody.
Z kolei myślenie, zgodnie z którym pewne środowiska podejmują działanie, żeby nam zaszkodzić, prowadzi nas do życia w ciągłym strachu. Przykładem może być tutaj wiara w to, że manipulują nami koncerny farmaceutyczne. Tego rodzaju postawa wzbudza nieufność w stosunku do całego środowiska medycznego, które w praktyce ma nam pomagać, a do tego każe na każdym kroku obawiać się o swoje zdrowie. Może też doprowadzić do paranoi związanej z tym, że przez przypadek przyjmiemy szkodliwą substancję.
Wiara w teorie spiskowe może też wzbudzić w nas pychę. Ludzie, którzy akceptują jakąś teorię spiskową, mają tendencję do myślenia, że to oni pojęli pełnię prawdy o świecie. Mogą nabrać przekonania, że otrzymali od Boga wyjątkowy dar oświecenia, które pozwala im widzieć rzeczy takimi, jakie naprawdę są. To z kolei prowadzi do czucia się lepszymi od innych. Zdają się wówczas myśleć: „pewne środowiska działają na naszą szkodę, jesteśmy przez nie atakowani, więc to my musimy być wyżsi moralnie”. Przyjmowanie teorii spiskowych pozwala więc ich wyznawcom utwierdzić się w poczuciu własnej wyjątkowości: „to my jesteśmy bardziej oświeceni, czujni, przytomni; oni są głupi, ślepi, uśpieni”.
Teorie spiskowe a odpowiedzialność moralna
Konspiracjonizm to często również pójście na łatwiznę. Teorie spiskowe pozwalają zdjąć z nas odpowiedzialność za nasze problemy i usprawiedliwić je czynnikami zewnętrznymi. W spiskowej wizji dziejów złe zdrowie, niesatysfakcjonująca sytuacja finansowa i brak życiowego spełnienia nie są naszą winą. Są winą spisku bankierów, koncernów farmaceutycznych i polityków.
Poza tym, teorie spiskowe oferują uproszczoną wizję świata. Łatwiej przyjąć, że za złą sytuację globalną odpowiadają pozostający w spisku ludzie, którzy podejmują racjonalne działanie. Trudniej zaakceptować fakt, że żyjemy w nieidealnym, naznaczonym grzechem pierworodnym, niesprawiedliwym świecie, w którym złe rzeczy czasami się przytrafiają także dobrym ludziom.
W końcu, wiara w teorie spiskowe często pozwala nam ukryć przed sobą pewne niechlubne cechy naszej osobowości. Być może niektórym trudno było zaakceptować wybór Baracka Obamy na prezydenta Stanów Zjednoczonych ze względu na jego kolor skóry. Teoria spiskowa pozwala jednak wierzyć, że nasze przeczucie wobec tej osoby było słuszne, bo tak naprawdę jest on kosmitą, reptilianinem, albo iluminatem.
Wiara w teorie spiskowe niewiele ma wspólnego z odpowiedzialną i dojrzałą postawą. Ta kazałaby raczej wziąć odpowiedzialność za nasze problemy, zaakceptować rzeczywistość, w której żyjemy i stanąć w prawdzie z samym sobą.
Chrześcijańska czujność a spiskowa podejrzliwość
Oczywiście, świat nie jest jednoznaczny. Może okazać się, że pewne nawet najbardziej absurdalne teorie są prawdziwe. Co więcej, prawda może wyjść na światło dzienne dopiero po latach. A jednak wiara w teorie spiskowe zdaje się czynić w naszym życiu więcej szkody, niż pożytku. Prowadzi do pychy, strachu i nienawiści, a więc bardzo szkodliwych postaw, które mogą skutecznie uprzykrzyć nam życie. Nienawiść wzbudza w nas nieufność i nie pozwala nam otwierać się na drugiego człowieka. Sprawia, że trudno nam nawiązywać szczere relacje z bliźnimi i realizować podstawowe dla człowieka powołanie do miłości. Z kolei strach prowadzi do życia poniżej naszego potencjału. Sprawia, że zaniedbujemy realizowanie naszego powołania.
I chociaż zawsze warto być krytycznym i czujnym wobec rzeczywistości, być może zignorowanie pewnych teorii spiskowych i życie w pewnego rodzaju zawinionej naiwności przyniesie nam więcej szkody niż pożytku. Dlatego nawet jeśli w naszych sercach pojawiają się wątpliwości co do tego, jak skonstruowany jest świat, a dana teoria zdaje się doskonale tłumaczyć nasze wątpliwości, warto badać, co tego rodzaju wiara z nami robi. Widząc wszędzie spisek łatwo utracić zdolność do ufania ludziom, a także widzenia w nich dobra i piękna. Warto pamiętać też, że celem szatana jest zasiać w nas niepewność wobec autorytetów, nienawiść wobec ludzi i pozbawić nas pokoju serca.