Rezonans Misterium, czyli przebadanie tego, co w ukryciu
Wielki Post to nie tylko czas postu, modlitwy i jałmużny, lecz przede wszystkim moment głębokiego wejścia w Misterium wiary. „Rezonans Misterium” to zaproszenie, by przebadać to, co ukryte w sercu: prawdziwe intencje, pragnienia i duchową kondycję. Z kolei modlitwa, post, jałmużna i pokuta stają się drogą odkrywania sensu Paschy oraz przestrzenią nawrócenia, które prowadzi do spotkania z Bogiem widzącym w ukryciu.
„A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie” (por. Mt 6, 1-18)
Kontynuując myśl z poprzedniej refleksji na temat poszukiwania głębi w codziennym życiu oraz rozważania, na jakim etapie pracy wewnętrznej się dziś znajduję – czy gorliwości, obojętności, czy marazmu – w drugi dzień Wielkiego Postu podejmuję myśl o głębokim rozeznaniu. Pytam siebie: czy jest we mnie gotowość wejścia w głębię tajemnicy i pragnienie jej przebadania? Chodzi o poznawanie wiary i życia niczym w medycznym „rezonansie Misterium”. Słowo Boże w Środę Popielcową poprowadziło nas w tym kierunku niezwykle wyraźnie. „Strzeżcie się!” – Jezus zdaje się mówić nie tyle: „uważajcie na kogoś lub coś”, co woła: „Bądź czujny!”. To znaczy: poznawaj, badaj, prześwietlaj i pogłębiaj, abyś nie popadł w kołowrotek błędnych, fałszywych myśli. Jak niezwykłe jest to, że Jezus zaprasza nas właśnie w tę stronę: wchodź w tajemnicę Mojej Mądrości i Miłości, abyś dotknął sedna – istoty i sensu całego Misterium.
Wyjdź z ramki…
Wielkopostnie chciałbym pogłębić ten ewangelijny przebłysk i Jezusowe zaproszenie do dotknięcia tego, co istotne w mistagogii Wielkiego Postu. Pozornie myślimy, że to wielkopostne drogi – modlitwa, jałmużna, post i pokuta – są istotą tego czasu. Gdy jednak podchodzi się do nich „z marszu”, niemal każdy uczeń zapytany o to, co dzieje się w Wielkim Poście, odpowie: „nie je się wtedy mięsa”. Paranoja! Oto „przylepka”, jaką ma dziś Kościół. Według młodego pokolenia najgłębszą motywacją jest wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, bez analizy faktu, że taki post obowiązuje w niemal wszystkie piątki roku, a nie tylko w okresie przygotowania paschalnego. Gdzie leży problem? W katechezie. I nie mam na myśli tej szkolnej, lecz mistagogiczną w parafii. Może to wołanie o reanimację? Jak my, jako Kościół – duchowni i wierni świeccy – pragniemy pogłębiać to, co daje nam Bóg w tym świętym czasie?
Nawróć się.. naPRAWDĘ!
Największą przeszkodą jest chyba brak sięgania do źródeł. Jak człowiek może postawić trafną diagnozę „choroby”, którą przeżywa, skoro nie wie, jak wygląda stan właściwy – zdrowie? „Wejść w to, co ukryte” to ewangelijne zaproszenie do szukania prawdy i wiedzy, która ma pogłębić moją wiarę, nawrócić serce i pozwolić otrzymać to, co Bóg chce mi dać. Ewangelia przestrzega przed płycizną, przed formalnym traktowaniem prawdy i czasu. Jezusowe „nie bądź” jest zarazem wołaniem: „Bądź bardziej!”. Poznawaj, odkrywaj, badaj, „kręć się” wokół sedna, aż do niego dojdziesz. To niezwykłe zaproszenie. Zadajmy sobie więc pytanie, które stanowi kręgosłup człowieka głębi: Po co jest Wielki Post? Dlaczego drogami tego czasu są właśnie modlitwa, post, jałmużna i pokuta?
Wyniki badania Misterium
Pascha… przejście, wyzwolenie, nowe życie. „Rezonans”, czyli badanie Misterium Paschalnego, to sedno życia chrześcijanina. Wielki Post motywuje nas, abyśmy w kruchości własnego życia doświadczyli mocy Boga:
Modlitwa to droga poszukiwania woli kochającego Boga, który w szaleństwie miłości nie oszczędził własnego Syna. To Jego Krew jest mocą każdej modlitwy – krew przelana dla pojednania, dzięki której możemy wołać: „Abba, Ojcze”.
Post to doświadczanie niewoli i wolności, kruchości i mocy. To świadomy wybór otwarcia się na proces stwarzania „głębi zawierzenia”. To gotowość, by przez własne doświadczenie braku dzielić się bogactwem serca i hojnością.
Jałmużna to droga nie tylko pieniędzy, ale poszukiwania prawdziwych intencji. To spojrzenie w serce, które pragnie kochać bezinteresownie i niczego w zamian nie oczekiwać. Taki jest Bóg.
Pokuta – najprościej mówiąc – pojawia się wtedy, gdy serce kocha za mało lub jest niewierne tej bezinteresownej Miłości. Nie chodzi w niej o „wynagrodzenie” Bogu, lecz o udowodnienie samemu sobie, jak wiele czasu i sposobności zmarnowałem, by po prostu z Nim być.
Obietnica Ojca: odnaleźć ukryte
Oto droga Dziecka Bożego. Taka diagnoza, taki „rezonans” Misterium Paschy w wielkim skrócie. To tylko małe ziarenko wobec całej pustyni tej Tajemnicy… Czy przebadasz ją dalej? Sięgnij do źródeł: Biblia, dokumenty Kościoła, nauczanie papieży, Katechizm. Szukaj, aż znajdziesz. „A Ojciec twój, który widzi w ukryciu (twoje serce), odda tobie”. To obietnica tak pewna, że gdy wejdziesz w te tajemnice, nie będziesz chciał z nich wyjść. To jest sedno tego badania. Wejść, doświadczyć, uznać za prawdę i nią żyć. Bóg oddaje Ci to, co ukryte: całą swoją obecność z mocą, miłością i dobrocią.
Życzę tego Tobie i sobie – ciągle na nowo. 😊
Czy chcemy tylko „odhaczyć” ten czas, czy naprawdę wyzdrowieć w nim i w Nim?