Komentarze do Ewangelii

Kiedy działa Duch Święty? [Komentarz do Ewangelii, 27.10.2025]

Cało dobro, które otrzymujemy pochodzi od Ojca przez Syna, a przychodzi do nas przez Ducha Świętego. On tchnie gdzie i kiedy chce. Jedyna barierą dla Niego jest nasza otwartość na przyjęcie daru.

Ewangelia (Łk 18, 9-14)

Z Ewangelii według Świętego Łukasza:

Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować.

Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: «Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy». Położył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga.

Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus uzdrowił w szabat, rzekł do ludu: «Jest sześć dni, w które należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu!»

Pan mu odpowiedział: «Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A owej córki Abrahama, którą Szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, czy nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?»

Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.

Komentarz do Ewangelii

Matka Teresa z Kalkuty kiedyś powiedziała: „Jeżeli nie będziecie się modlić, nie będziecie wierzyć. Jeżeli nie będziecie wierzyć, nie będziecie kochać. Jeżeli nie będziecie kochać, nie będziecie służyć”. Miarą temperatury mojej modlitwy jest chęć służenia w miłości drugiemu człowiekowi. Jeżeli ktoś zastanawia się czy dobrze się modli, niech zapyta samego siebie czy chętnie służy bliźniemu.

Dobre uczynki wiążą się z modlitwą. Nasze czyny mają być działaniem Boga naszego Ojca, który jest sprawcą i chcenia i działania (Flp 2, 13). Jednak Duch Boży prowadzi tych i działa tam, gdzie jest chciany, oczekiwany. Jak w wieczerniku. Dopiero wtedy stajemy się Jego świadkami przez nasze czyny.

Faryzeusze myśleli, że przestrzeganie literalne prawa prowadzi ich do zbawienia. Krótko mówiąc, w swojej pysze myśleli, że sami się zbawiają. To myślenie zamknęło im oczy na przychodzącego Boga. Przy tej okazji może rodzić się zazdrość, że przez czyjeś ręce dzieje się dobro. Odwrócenie tego porządku i uświadomienie sobie, że nasze prawdziwie dobre uczynki nie pochodzą od nas sprawia, że będziemy Jego świadkami, a nie nas samych.

Brat mniejszy - bernardyn. Duszpasterz, Dyrektor Infirmerii św. Szymona z Lipnicy w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Moje artykuły »

Newsletter

Raz w miesiącu: email z nowym numerem Siejmy