Kim On jest? [Komentarz do Ewangelii, 25.09.2025]
Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam Heroda, który słyszy o cudach Jezusa i pyta: „Kim On jest?”. To pytanie rodzi się jednak nie z wiary, lecz z lęku i zagubienia. Papież Franciszek przestrzega, że taka ciekawość bez otwartego serca nie prowadzi do spotkania z Chrystusem, ale do duchowego zamknięcia.
Ewangelia (Łk 9, 7-9)
Z Ewangelii według Świętego Łukasza:
Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że zjawił się Eliasz; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał.
A Herod mówił: «Jana kazałem ściąć. Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?» I starał się Go zobaczyć.
Komentarz do Ewangelii
Scena, którą pokazała nam Ewangelia, to nie tyle spotkanie Heroda z Jezusem, co jego spotkanie z własnym sumieniem. Herod słyszy o Jezusie i… niepokoi się. Zamiast radości – lęk. Zamiast wiary – podejrzenia. Jego pytanie: „Kto to jest?” – nie wynika z otwartości, że chce się dowiedzieć, że chce Go poznać, lecz z zagubienia i duchowego niepokoju.
Papież Franciszek często mówił o prawdziwym spotkaniu z Jezusem, które domaga się serca słuchającego, otwartego i gotowego na zmianę. W Evangelii gaudium pisze: „Jezus Chrystus może rozbić nawet najbardziej zamknięte schematy, których nie jesteśmy świadomi i w które się uwikłaliśmy” (Evangelii gaudium, 49). Herod znał proroków, znał Jana Chrzciciela, ale nie miał odwagi przyjąć prawdy, która go dotykała na żywo w Jezusie. Papież Franciszek mówił, że taka postawa wciąż się w nas powtarza: „Wielu zna Jezusa z opowieści, z książek, z kultury. Ale nie spotkali Go twarzą w twarz. Tacy ludzie pozostają na powierzchni i nie pozwalają, by Ewangelia ich poruszyła”.
Herod „chciał zobaczyć Jezusa”, ale nigdy nie zrobił kroku dalej. Chciał „wiedzieć”, ale nie chciał się nawrócić. Papież Franciszek przestrzega przed takim chrześcijaństwem ciekawości, które ogląda Jezusa z daleka, ale nie otwiera dla Niego serca: „Jezus nie jest ideą ani wydarzeniem medialnym. Jest Osobą, którą trzeba spotkać w milczeniu serca, w modlitwie, w bracie, w ubogim”.
Ta krótka Ewangelia to lustro, w które warto dziś spojrzeć. Czy moje pytanie „Kim jest Jezus?” jest żywe? Czy to pytanie niesie we mnie otwartość i szukanie prawdy, czy może – jak u Heroda – rodzi się ze strachu przed zmianą, przed wewnętrznym poruszeniem? Papież Franciszek mówił: „Nie bój się Chrystusa. On nie odbiera niczego – On wszystko daje” (Evangelii gaudium, 3). Może w przygodzie z Bogiem, chcesz kiedyś spróbować, ale pamiętaj, że „Trying is lying”, próbować to tyle, co kłamać. Albo coś zrobisz, albo nie, a kiedy mówisz „spróbuję”, to albo kręcisz, albo chcesz się wymigać od odpowiedzialności.