Ten jest bratem Jezusa [Komentarz do Ewangelii, 23.09.2025]
Ewangelia ukazuje dziś, że prawdziwe pokrewieństwo z Chrystusem nie wynika z więzów krwi, lecz z posłuszeństwa Słowu Bożemu. Ojcowie Pustyni przypominali: nie wystarczy słuchać, trzeba żyć Ewangelią i pozwolić, by przemieniała serce i czyny.
Ewangelia (Łk 8, 19-21)
Z Ewangelii według Świętego Łukasza:
Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu.
Oznajmiono Mu: «Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą».
Lecz On im odpowiedział: «Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je».
Komentarz do Ewangelii
W tej krótkiej perykopie Jezus nie odrzuca swojej rodziny, ale rozszerza definicję duchowego pokrewieństwa. Pokazuje mi, że prawdziwa więź z Nim nie polega na więzach krwi czy przynależności, pochodzeniu, lecz na posłuszeństwie wobec Słowa.
Jednym z kluczy do zrozumienia tej Ewangelii są słowa: „słuchanie i wypełnianie”. Dla Ojców Pustyni – pierwszych mnichów chrześcijańskich, którzy zamieszkiwali pustkowia Egiptu, Syrii i Palestyny – to właśnie bezwzględne, nawet często radyklane posłuszeństwo słowu Bożemu i życie w jego rytmie, stanowiło fundament codziennego życia duchowego.
Abba Antoni Wielki mówił: „Niech nic nie będzie dla ciebie ważniejsze niż słowo Boga. Nie tylko je słuchaj, ale pozwól, by stało się ciałem w twoim postępowaniu”. Dla Ojców Pustyni słowo Boże nie było materiałem do teologicznych rozważań – było żywym ogniem, który miał oczyścić ich serce. Dlatego często powtarzali, że nie ten jest mądry, kto dużo mówi i czyta i rozmyśla, ale ten, kto żyje w Ewangelii, zamieszkał w niej w ciszy i pokorze.
Abba Pojmen nauczał: „Nie pytaj, kto jest twoim bliźnim. Stań się bratem każdego przez wierność słowu”. W tym duchu mogę lepiej zrozumieć słowa Jezusa: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je.” Nie chodzi tylko o słuchanie – Ojcowie Pustyni przestrzegali przed niebezpieczeństwem duchowej ciekawości.
Abba Mojżesz mawiał: „Wielu słucha, ale niewielu żyje. Wielu zna Pismo, ale nieliczni dają się przez nie przemienić”. Dziś Ewangelia wzywa mnie do życia głębokiego, Jezus nie pragnie dla mnie życia powierzchownego. Jezus zaprasza zaprasza mnie do prawdziwego pokrewieństwa – nie przez pochodzenie, ale przez wierność. To zaproszenie, które jest otwarte dla każdego, ale które bardzo dużo kosztuje – wymaga przemiany serca, ciągłej czujności i pokory. Jak Ojcowie Pustyni, jesteśmy wezwani do codziennego słuchania Słowa i odpowiadania na nie czynem – nie emocją, nie teorią, ale wiernym życiem.