Dlaczego nie chciał być „kimś”? O pokusie znaczenia i sukcesu u Franciszka z Asyżu
Świat podpowiada dziś bardzo prostą definicję wartości człowieka – masz znaczenie wtedy, gdy jesteś widoczny, skuteczny, podziwiany. Liczą się osiągnięcia, wpływ, pozycja, uznanie innych. W takim kontekście postawa Franciszka z Asyżu może zaskakiwać. Świadomie wybierał życie bez prestiżu, bez walki o uznanie, bez budowania własnej wielkości.
Nie wynikało to z braku energii do działania ani z wycofania się z życia. Franciszek podejmował odważne decyzje, tworzył wspólnotę. Jego wybór wyrastał z głębokiego przekonania, że pogoń za znaczeniem łatwo przejmuje kontrolę nad sercem człowieka i odbiera mu wolność. Droga Franciszka pokazuje pewną konsekwencję myślenia o Bogu, człowieku i sensie życia.
Od marzenia o chwale do odkrycia pustki sukcesu
Franciszek dorastał w zamożnej rodzinie kupieckiej. Miał dostęp do wygodnego życia, posiadał szerokie możliwości i jasno określone ambicje. Pociągała go wizja sławy rycerskiej, uznania społecznego, życia pełnego podziwu i sukcesów. Chciał się wyróżniać, być zauważony, zdobyć pozycję.
Doświadczenie wojny i niewoli zachwiało tym obrazem świata. Późniejsza choroba przyniosła pytania, których wcześniej nie stawiał. Dotychczasowe marzenia zaczęły tracić znaczenie. Wewnętrzne poczucie spełnienia nie pojawiało się tam, gdzie się go spodziewał.
To zmieniło jego sposób patrzenia na życie. Zrozumiał, że uznanie i sukcesy nie dają odpowiedzi na najważniejsze pytania o sens i kierunek istnienia. W tym miejscu zaczyna się jego przemiana.
Spotkanie z Chrystusem ubogim i pokornym
Przełom przyniosło odkrycie Ewangelii przeżytej bardzo dosłownie. Franciszek zobaczył w Chrystusie Boga bliskiego człowiekowi w jego słabości, w ubóstwie i odrzuceniu. Zafascynowała go pokora Boga, który nie buduje na sile i dominacji.
W tej perspektywie wielkość zyskuje inne znaczenie. Sens życia wyraża się w miłości, służbie i oddaniu. Krzyż przestaje być symbolem przegranej, a staje się znakiem wierności i zaufania.
To odkrycie zmieniło jego wybory. Styl życia zaczął odpowiadać temu obrazowi Boga. Franciszek pragnął żyć tak, jak widział Chrystusa w Ewangelii, czyli blisko ludzi, w prostocie i bez zabezpieczania własnej pozycji.
„Być mniejszym” jako sposób życia
Z tego doświadczenia wyrasta idea „braci mniejszych”. Słowo „mniejszy” oznaczało określone miejsce w świecie. Chodziło o życie bez uprzywilejowanej pozycji, bez dominowania nad innymi, bez walki o znaczenie.
Franciszek wybierał przestrzeń prostoty. Przebywał wśród ubogich, podejmował proste prace, unikał władzy. Ten styl życia wyrażał jego przekonanie, że człowiek nie potrzebuje przewagi nad innymi, by zachować godność i wartość.
W takim wyborze pojawia się duża swoboda. Nie trzeba stale porównywać się z innymi ani budować swojej pozycji kosztem drugiego. Relacje stają się bardziej bezpośrednie, a działanie bardziej przejrzyste.
Ubóstwo jako przestrzeń wewnętrznej wolności
Ubóstwo zajmuje w duchowości Franciszka szczególne miejsce. Obejmuje zarówno sposób życia, jak i postawę serca. Człowiek bardzo łatwo opiera swoją wartość na tym, co posiada. Franciszek widział w tym źródło napięcia i zależności.
Dobrowolne ubóstwo prowadzi do innego doświadczenia siebie. Poczucie bezpieczeństwa przestaje opierać się na rzeczach, a życie otwiera się na większe zaufanie Bogu. Pojawia się prostota decyzji i większa przejrzystość motywacji.
Współczesne formy przywiązania często mają mniej materialny charakter. To potrzeba kontroli, perfekcyjny obraz własnej osoby, status społeczny, nieustanne potwierdzanie swojej wartości. Mechanizm pozostaje podobny: człowiek szuka trwałego oparcia w tym, co zewnętrzne.Droga Franciszka prowadziła w stronę wewnętrznej niezależności od takich zabezpieczeń.
Radość z życia bez potrzeby uznania
W tekstach franciszkańskich pojawia się pojęcie „doskonałej radości”. Jej źródłem jest pokój serca, który trwa nawet wtedy, gdy człowiek spotyka się z brakiem uznania czy niezrozumieniem. Franciszek odkrył, że życie przestaje być ciężarem, gdy znika konieczność ciągłego udowadniania własnej wartości.
Taka postawa uwalnia od napięcia związanego z opinią innych. Człowiek działa z większą prostotą, łatwiej przyjmuje porażki, spokojniej przeżywa sukcesy. Wewnętrzna równowaga przestaje zależeć od zmiennych okoliczności.
Radość, o której mówi Franciszek przejawia się w pokoju serca, w zdolności do wdzięczności, w pogodzie ducha mimo trudności.
Pokusa znaczenia w doświadczeniu współczesnym
Współczesna kultura mocno akcentuje widoczność i skuteczność. Życie łatwo zamienia się w projekt, który trzeba stale ulepszać i pokazywać innym. Sukces staje się miarą wartości człowieka, a porażka bywa odbierana jako osobista klęska.
Ta dynamika przenika także życie religijne. Można szukać uznania przez aktywność duchową, funkcje, wpływ czy widoczność w Kościele. Jego postawa prowokuje do pytań o motywacje. Dlaczego potrzebuję uznania? Co daje mi poczucie wartości? Jak reaguję, gdy pozostaję niezauważony? Takie pytania prowadzą do większej uczciwości wobec siebie.
To podejście stawia wymagania i idzie pod prąd dominujących schematów myślenia. Jednocześnie otwiera przestrzeń większego pokoju i wewnętrznej równowagi. Franciszek jest człowiekiem, który odnalazł sens życia poza logiką sukcesu. Prostota, pokora i służba stały się drogą do głębszej wolności.