Własne przekonania a wola Boża [Komentarz do Ewangelii, 13.12.2025]
Można drążyć tematykę wiary pod wieloma względami. Można się sprzeczać, co jest racjonalne, a co śmieszne. Można Panu Bogu wmawiać, że nasz własny plan jest Jego wolą. Czy warto się mocować? Czy warto raczej zawierzyć siebie Temu, który jest mocniejszy ode mnie?
Ewangelia (Mt 17, 10-13)
Z Ewangelii według świętego Mateusza:
Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa:
«Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?» on odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i wszystko naprawi. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy ma od nich cierpieć». Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.
Komentarz do Ewangelii
Wczoraj słyszeliśmy o odrzuceniu Jezusa i Jana Chrzciciela. Dlaczego? Bo ośmielali się zaprzeczać ludzkim osądom i uprzedzeniom. Bo ośmielali się żyć w odwiecznej prawdzie.
W życiu codziennym i w życiu duchowym istnieje mocna pokusa: ułożyć sobie plan i wytłumaczyć go wolą Bożą. Można nie rozpoznać Boga i wciąż czekać kiedy mi się objawi.
Panie Jezu, czekamy na Ciebie, chociaż często nam się wkrada egoistyczne postrzeganie rzeczywistości. Czekamy i prosimy o dar Twoich oczu dla nas – prosimy o okulary Ewangelii, które pomogą dostrzec Ciebie wśród nas.