Duchowość

Idzie, idzie Bóg prawdziwy... a co my na to?

Pierwszy piątek miesiąca. Jestem na urlopie w mieszkaniu rodzinnym. Mama mnie woła: zobacz, ksiądz proboszcz z Panem Jezusem idzie! Bez zastanowienia uklęknęliśmy. Jednak nie było tak ze strony idących w pobliżu sąsiadów i dzieci. Niektórzy dziwnie patrzą na gościa ze złotą torebką… nie wiedząc, że to właśnie w niej, wśród nich idzie ich Pan i Zbawiciel.

Coraz częściej zauważam spadek w pobożności eucharystycznej. Może ktoś się ze mną nie zgodzić, argumentując to tym, że mamy pełne kościoły ludzi, którzy klękają pobożnie przed Panem Jezusem ukrytym w Hostii.

Jednak im dalej w las, tym ciemniej. Nawet w pobożnej atmosferze wielu sanktuariów, gdzie z jednego na drugie miejsce przenosiłem Najświętszy Sakrament, czy to w puszcze, czy ukryty w kustodii w welonie, czy w monstrancji, także we wspólnotach młodzieżowych, irytował mnie fakt niewiedzy i obojętności.

Tutaj rodzi się pytanie o to, czy rodzice uczą swoje dzieci, jak się zachować, kiedy widzą kapłana z bursą (to ta ,,złota torebka”). Czy dzieci i młodzież – ba! nawet ludzie w poważnym wieku! – wiedzą, że przechodzi wśród nich Ten, który ich zbawił? Ten, który oddał za nich swoje życie? Zauważam też braki ze strony duchownych i katechetów. Potrafimy mówić o ogromie miłości Boga do nas, o Jego bliskości, o bardzo wielu ważnych rzeczach, ale zapominamy o temacie Najświętszego Sakramentu i postaw wobec Niego. Za mało lub wcale.

A jeśli rodzice i duchowni uczą, to pojawia się jedno pytanie. To samo, które postawił nasz Pan w Ewangelii usłyszanej w ubiegłą niedzielę. Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?

Tutaj jest ważna rola Babci i Dziadka – to właśnie dzięki mojej Babci wiem o tym, że w rękach kapłana na ulicy może iść Bóg prawdziwy. To ona mnie nauczyła o tym, że trzeba wtedy się zatrzymać i uklęknąć. Postawa serca i ,,miłość serduszka” przejawia się w konkretnych gestach, postawach i zachowaniach. 

Drodzy Czytelnicy, wierzący w Realną Obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie – to także wasza rola. Uczcie młode pokolenie czci do prawdziwego Boga ukrytego w Chlebie. Niech nasza wiara w Eucharystycznego Jezusa nie kończy się na śpiewaniu pobożnych pieśni.

Niech pointą tego rozważania będą słowa Napomnienia 1 św. Franciszka, zakochanego w Chrystusie Eucharystycznym:

Dlatego: Synowie ludzcy dokąd, będziecie twardego serca? (Ps 4,3). Dlaczego nie poznajecie prawdy i nie wierzycie w Syna Bożego? (por. J 9,35). Oto uniża się co dzień (por. Flp 2,8) jak wtedy, gdy z tronu królewskiego (por. Mdr 18,15) zstąpił do łona Dziewicy. Codziennie przychodzi do nas w pokornej postaci. Co dzień zstępuje z łona Ojca na ołtarz w rękach kapłana  i jak ukazał się świętym apostołom w rzeczywistym ciele, tak i teraz ukazuje się nam w świętym Chlebie. I jak oni swoim wzrokiem cielesnym widzieli tylko Jego Ciało, lecz wierzyli, że jest Bogiem, ponieważ oglądali Go oczyma ducha, tak i my, widząc chleb i wino oczyma cielesnymi, starajmy się dostrzegać i wierzmy mocno, że jest to jego żywe i prawdziwe Najświętsze Ciało i Krew. I w taki sposób Pan jest zawsze ze swymi wiernymi, jak sam mówi: Oto Ja jestem z wami aż do skończenia świata (por. Mt 28,20).

fot. Mateusz Olszewski

Brat mniejszy, bernardyn. Od 2025 r. diakon.

Moje artykuły »

Newsletter

Raz w miesiącu: email z nowym numerem Siejmy