STYL ŻYCIA

Jak myśleć na Boży sposób?

Ludzie mają tendencje do wypowiadania frazesów. Często bez zastanowienia posługują się sformułowaniami, które nic nie wyrażają i niewiele mają wspólnego z prawdą. Zapominają, że to co mówią, w dużym stopniu wpływają na świat wokół nich. W efekcie ich nieprzemyślane słowa bardzo często „kreują” zupełnie niechrześcijańską rzeczywistość.

Dla wielu osób szczytem uprzejmości i życzliwości jest życzenie drugiemu zdrowia, „bo przecież zdrowie jest najważniejsze”. Chciałoby się odpowiedzieć, że owszem, miło jest być zdrowym na tym świecie, ale tym, co powinniśmy uznawać za najistotniejsze, jest zbawienie duszy. Jednostka przyznająca to wprost w towarzystwie bardzo często brana jest – jeżeli nie od razu za szaleńca – to przynajmniej za człowieka nierozsądnego i nieprzystosowanego do funkcjonowania w dzisiejszym świecie. Tymczasem dla katolika taki punkt widzenia jest oczywisty! Ci sami ludzie pocieszają chorego zapewnieniami, że „będzie dobrze”. Zwrócenie uwagi na fakt, że wcale nie musi tak być – że czasami warta więcej niż nierozsądne zapewnienia będzie najgorsza prawda i szczera modlitwa – również wywołuje w tłumie zgorszenie. Zupełnie jakby przypomnienie o istnieniu jakiejś pozaziemskiej rzeczywistości napawało ludzi niepokojem.

Słowa mają znaczenie. Dla chrześcijanina są one szczególnie ważne. W naszej religii Słowo stało się ciałem. Bóg słowem stwarzał świat i tak samo człowiek, dzięki słowom, kreuje swój sposób patrzenia na rzeczywistość. Słowo ma moc; słowem można błogosławić i złorzeczyć, dlatego tak ważne jest, żeby to, co mówimy, było jak najbliższe prawdzie.

Jezus też potrafił wyrażać się bardzo jasno i takie postępowanie zalecał swoim ucziom:

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

Mt 5,33

Chrystus na kartach Ewangelii nie wygłaszał wielkich przemów okraszonych patetycznymi sformułowaniami. Wręcz przeciwnie, przemawiał za pomocą obrazowych przypowieści, potrafił być konkretny, a poglądy które głosił, wywoływały zaskoczenie, a czasem nawet zgorszenie. Zamiast mówić ludziom to, co chcieli usłyszeć, pokornie ale stanowczo wypełniał swoją misję. Potwierdzeniem takiej postawy są na przykład te słowa Ewangelii:

Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki»

Mt 16,21-23

To jest właśnie przesłanie, jakim powinniśmy się kierować – myśleć na sposób Boży. Przyjęcie takiej postawy umożliwia życie w prawdzie, a wypowiadanie tej prawdy – często niepopularnej – wprost i bez ogródek jest często najprostszym sposobem na danie świadectwa swojej wiary w codziennym życiu.

Dominika na życie zarabia jako prawnik. Czasami jednak ma wrażenie, że bardziej odnajduje się w rzeczach niepraktycznych niż tych praktycznych. Duchowo inspiruje ją Benedykt XVI. W wolnych chwilach lubi robić różne kreatywne rzeczy. Miłośniczka gotyckich katedr, podróży, języka hiszpańskiego, morza, dobrego jedzonka, spotkań z przyjaciółmi, kotów, twórczości Jacka Kaczmarskiego, starego dobrego rocka, ciepłych letnich nocy i prawicowych publicystów. Uważa, że największą wartością w życiu są szczere i głębokie relacje. Na co dzień stara się wcielać w życie postawę radości w każdej chwili i zachwytu nad światem (i Wszechświatem). Marzy o zarabianiu na życie jako twórca, zobaczeniu całego świata i stworzeniu pełnej pasji rodziny.

Chcesz przeczytać inne moje artykuły? »