KULTURA

Na szczęście nigdy nie jest za późno

Czy można oswoić się z diagnozą nieuleczalnej, śmiertelnej choroby? Jak zmienia się spojrzenie na życie, gdy w świadomości pojawia się perspektywa zbliżającej się śmierci? Co dzieje się w umyśle człowieka, kiedy przekracza po raz pierwszy próg hospicjum wcielając się w rolę pacjenta?

Próbą odpowiedzi na te pytania jest debiut filmowy Aleksandry Kutz, „Jeszcze zdążę”. Miesiąc temu został on po raz pierwszy zaprezentowany szerszemu gronu odbiorców podczas 17. edycji festiwalu Millenium Docs Against Gravity – największego w Polsce i jednego z najbardziej rozpoznawalnych w Europie Festiwali filmów dokumentalnych1,2. Bohaterami filmu i naszymi przewodnikami po świecie, w którym śmierć staje się nieodłącznym elementem codzienności, są podopieczni Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio3.

Film jest efektem czteroletniej pracy, która rozpoczęła się pod wpływem śmierci przyjaciela reżyserki. W 60-minutowej wędrówce poza zasłonę tabu, którą współczesne społeczeństwo spuszcza na temat umierania, pani Kutz przedstawia niezwykłe historie zwyczajnych ludzi. Bez zbędnego patosu, bez przemilczeń, z chwilami zadumy, ale też – z zaskakującą dozą optymizmu, energii i radości życia. Opowieści podopiecznych Puckiego Hospicjum oraz ich bliskich są przepięknym świadectwem miłości oraz refleksją nad tym, co w życiu najcenniejsze. Nad wartościami takimi jak relacje z zaufanymi ludźmi czy spełnianiem drobnych pragnień. Słowa bohaterów filmu są pięknym świadectwem, że w obliczu końca życia kwestie takie jak pieniądze czy osiągnięcia zawodowe, trafiają w poczet tego, co księga Koheleta określa jako vanitas.

Kadr z zapowiedzi filmu „Jeszcze zdążę” (LINK)

„Jeszcze zdążę…” jest zaproszeniem do dyskusji, odbywającej się w ramach kampanii społecznej  Puckiego Hospicjum „Ostatnie Chwile Szczęścia”, której towarzyszy ta produkcja. Kampanii, której celem jest wyjście poza ramy listopadowych refleksji o przemijaniu. Dąży ona, aby zachęcić nas do zastanawienia się nad dobrym umieraniem i potrzebami ludzi umierających także w pozostałych częściach roku. Skłonić nas do wyjścia poza medykalizację śmierci, poza zapominanie i przemilczanie tego tematu. Do budowania nadziei i poszukiwania sensu trudnych doświadczeń – umiejętności, które jako młodzi katolicy powinniśmy w sobie wyrabiać.

Produkcja Aleksandry Kutz zdaje się świetnie realizować wspomniane cele. Aktualnie nie jest ona niestety dostępna w wersji online. Zachęcam jednak do śledzenia repertuaru lokalnych kin lub strony festiwalu Millenium Docs Against Gravity, ponieważ z pewnością zostanie ona jeszcze udostępniona szerszemu gronu odbiorców.

1 Opis i trailer filmu na stronie festiwalu Millenium Docs Against Gravity: https://archiwum2020.wkinach.mdag.pl/17/pl/warszawa/movie/Jeszcze-zdaze

2 O samym festiwalu możecie przeczytać tutaj:

https://archiwum2020.wkinach.mdag.pl/17/pl/warszawa/page/O-festiwalu-1

3 Więcej szczegółow na temat akcji możecie znaleźć na stronie Puckiego Hospicjum: https://hospitium.org/ostatnie-chwile-szczescia/. Na stronie 52. udostępnionego tam „Raportu o dobrym umieraniu” przeczytać możecie również wypowiedź samej reżyserki o tym, co ją zainpirowało do włączenia się w ten projekt.

Lekarka. Absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Uwielbia angażować się w działania społeczne, czego wyrazem jest m.in. działanie w roli mentora w programie Pierwszy Tutor Collegium Invisibile. Zafascynowana szeroko pojętą nauką, szczególnie w obszarach medycyny i psychologii. Szczególnie interesuje ją wdrażanie nowinek technologicznych w diagnostykę patomorfologiczną chorób człowieka.

Chcesz przeczytać inne moje artykuły? »