OPINIE

Asceza - ćwicz ducha i umartwiaj ciało.

Postawa, dziś określana mianem minimalizmu, jest znana od wieków. Mowa o ascezie. Jakie znaczenie ma dla współczesnego człowieka i czy warto ją dziś jeszcze stosować?

Asceza jest dążeniem do osiągnięcia konkretnego dobra przez codzienne praktykowanie różnych form ćwiczenia własnego ducha. Szerzej rozumiana jest jako rezygnacja z pewnych dóbr i przyjemności w celu zdobycia jakiejś cnoty moralnej i zbawienia ducha.

Najczęściej ascezę rozumiemy jako post od czegoś. Przykład postu dał nam sam Jezus, kiedy przez 40 dni na pustyni nie jadł ani nie pił, przygotowując się na czas męki i śmierci.

Co nam daje dobrowolna rezygnacja z jakiegoś dobra? Przede wszystkim ćwiczy wolę. Człowiek wyćwiczony w postach i umartwieniach będzie bardziej zdolny do odrzucania pokus niż ten, kto ma słaby charakter.

Asceza niesie za sobą również ogromną wartość duchową. Podejmując dobrowolne umartwienia zbliżamy się do tajemnicy krzyża i cierpienia i łatwiej jest nam zrozumieć, ile wycierpiał za nas Jezus. Łatwiej nam wytrwać w jakimś wysiłku, jeśli uświadomimy sobie, że jest nieporównywalny z cierpieniem Chrystusa.

Czy w świecie przesyconym konsumpcjonizmem jest miejsce na ascezę? Oczywiście!

Wielcy święci także podkreślali szczególną wagę umartwienia. Często pościli o chlebie i wodzie, wybierali ubóstwo, zmuszali swoją wolę do rozmaitych ćwiczeń: kontemplacji, często pomimo oschłości ducha, gorliwego wypełniania swoich obowiązków, zwalczaniu wad i formowaniu cnót, żeby innym ludziom łatwiej się z nimi żyło.

Czy w świecie przesyconym konsumpcjonizmem jest miejsce na ascezę? Oczywiście! Możemy chyba mówić o pewnym jej renesansie, oczywiście pod inną nazwą i w nieco bardziej współczesnym wydaniu. To, że coraz częściej słyszymy o rezygnacji ze zbędnych rzeczy, porządkowaniu szaf, minimalistycznej garderobie, potrzeby pracy nad sobą –  nie bierze się znikąd. To pewna tęsknota za oczyszczeniem, odświeżeniem umysłu i ducha.

A tylko oczyszczony ze zbędnych „rozpraszaczy” duch jest w stanie myśleć o rzeczach Bożych. W innym wypadku jest skutecznie zagłuszany przez wszelkie „ziemskie sprawy”.

Pamiętajmy o tym, że wszelkie swoje wyrzeczenia możemy ofiarować w czyjejś intencji. Swoje małe ofiary łączmy z Ofiarą Chrystusa na krzyżu, by wyprosić bliskim potrzebne im łaski.

Autorką artykułu jest Gabrysia Góźdź.