OPINIE

Rzecz o pieniądzach

Prawdopodobnie większość z nas zgodziłaby się ze stwierdzeniami, że pieniądze nie są w życiu najważniejsze, oraz że nie dają „szczęścia”. Z drugiej jednak strony, znaczna część z nas uznaje, że pieniądze do pewnego stopnia są ważne, zaś w wielu sytuacjach życiowych bywają niezbędne do zapewnienia podstawowych potrzeb człowieka. Jakie powinno być więc znaczenie środków finansowych w naszym życiu?

Na samym początku warto wyjść z założenia, że pieniądz sam w sobie jest całkowicie ambiwalentny moralnie. To dopiero nasze działanie związane z pieniędzmi może zostać poddane ocenie. Na marginesie warto jednak zauważyć, że nie zawsze taka ocena jest możliwa. Jeśli przeglądasz listę 100 najbogatszych Polaków, gdzie widzisz nieznane Ci nazwisko z zapisanym obok dużym majątkiem wyrażonym w pieniądzach, to nie tyle – nie powinieneś – co faktycznie nie możesz ocenić moralnie zaistniałej sytuacji. Niestety niejednokrotnie (po głębszym namyśle – w sposób zupełnie niezrozumiały) oceniamy innych, a czasem nawet formułujemy osądy nad takimi osobami (których nie znamy!) z powodu zwrócenia uwagi na ich majątek. Do pewnego więc stopnia, samo posiadanie jakiejkolwiek sumy pieniędzy przez kogokolwiek nie powinno podlegać ocenie moralnej. Problem zaczyna się dopiero po głębszym zapoznaniu się z zaistniałym stanem posiadania.

Pochodzenie Twojego majątku.

Sposób nabywania pieniędzy – jako bez wątpienia działanie (czasem również zaniechanie) człowieka – może już podlegać ocenie. Jeśli ktoś ukradł komuś pieniądze, to niewątpliwie ocenimy taką sytuację jako moralnie złą, z uwagi na bezprawność wzbogacenia się cudzym kosztem (najczęściej z wykorzystaniem podstępu, a czasem nawet przemocy). Nie zawsze jednak musi to być kradzież. Jeśli ktoś wyzyskuje swoich podwładnych, po czym – kosztem ich zdrowia, relacji rodzinnych i tym podobnych kwestii – finalnie pobiera dywidendę pieniężną będącą efektem takich działań, to również w tym wypadku sposób nabywania majątku można ocenić jako zły moralnie. Problem ten może być jednak dużo bardziej złożony. Czasem może się bowiem zdarzyć, że pierwotnie nasze działanie nie jest obarczone niczym złym, jednak efekty okazują się tragiczne. Przykładem może być tu osoba pracująca bez przerwy nad jakimś projektem zawodowym, w nadziei na uzyskanie wysokiego wynagrodzenia pieniężnego lub awansu zawodowego dającego większe zarobki, co w konsekwencji wiąże się np. z brakiem czasu dla rodziny, czy też brakiem dbałości o stan swojego zdrowia. Tak zarysowana sytuacja wiąże się jednak nie tylko z problematyką sposobu (i kosztów moralnych) nabywania majątku, ale również z samym nastawieniem człowieka do pieniędzy.

Jak ważne są dla Ciebie pieniądze?

Jest to podstawowa kwestia związana z oceną działań człowieka w stosunku do posiadanego majątku. Twój stosunek do pieniędzy – a więc usytuowanie stanu posiadania w hierarchii Twoich potrzeb życiowych – stanowi punkt wyjściowy do wszystkich pozostałych działań, a nawet pokazuje pewną prawdę o przeszłości, gdyż prawdopodobnie tym samym (lub bardzo podobnym) kierowałeś się kiedyś w kwestii zdobywania majątku. Jeśli pieniądze będą dla Ciebie najważniejsze, to wszystko inne będzie musiało być temu podporządkowane. W pracy będziesz walczył o awans wyłącznie z powodu spodziewanej podwyżki wynagrodzenia. Rodzina będzie Ci potrzebna w takim zakresie, w jakim nie będzie Ci stała na drodze w dalszym zdobywaniu majątku (spójrz na przytoczony wcześniej przykład osoby pracującej bez przerwy w celu spodziewanych korzyści finansowych). Generalnie cel, jakim jest posiadanie pieniędzy, będzie całkowicie fałszywie „uświęcał” środki, jakimi posługujesz się w nabywaniu majątku.

Wykorzystywanie posiadanego majątku.

Jedną z kluczowych kwestii dających nam całościowy obraz sytuacji jest właśnie praktyczne ukierunkowanie działań związanych z pieniędzmi. Możesz być osobą bardzo majętną i wykorzystywać to do czynienia dobrych i zbożnych celów. Twój majątek może przy tym mieć jak najbardziej szlachetne pochodzenie – pieniądze, które masz mogą być przecież owocem Twojej ciężkiej pracy (jednak nie niszczącej Ciebie i Twojego otoczenia), jak również Bożego błogosławieństwa. Jeśli przy tym wszystkim Twój stosunek do zaistniałego dobrobytu finansowego będziesz określał powiedzeniem „Bóg dał, Bóg zabrał” (z zaznaczeniem, iż to drugie może się wydarzyć i nie będzie oznaczać dla Ciebie życiowej tragedii), to możesz zdziałać wiele dobrego za pomocą pieniędzy, które posiadasz.

…i pamiętaj – nie osądzaj bogacza. Zostaw to Panu Bogu. Martw się raczej o swój stosunek do pieniędzy, bo może okazać się, że mając ich mało, będziesz miał do nich znacznie bardziej niezdrowy stosunek niż znacznie bogatsi od Ciebie.

Autorem artykułu jest Piotr Ziemecki.

Jestem wydawcą SIEJMY i zarazem jednym z autorów treści tu zamieszczanych. Z wykształcenia i pasji jestem świeżo upieczonym prawnikiem. W inicjatywach Siejmy chciałbym realizować wspaniały obowiązek apostolstwa.

Chcesz przeczytać inne moje artykuły? »