OPINIE

Jak nawrócić swojego faceta?

Każdy przynajmniej w jakimś stopniu mierzy się z tym problemem. Nie musi chodzić o Twojego życiowego partnera, równie dobrze może to być Twój niewierzący przyjaciel, członek rodziny, który ostatnio oddalił się od Boga, albo jakakolwiek inna bliska Ci osoba. Czy powinniśmy próbować go nawrócić? Czy to w ogóle ma sens?

Próbować oczywiście warto zawsze. Trzeba jednak pamiętać przy tym o kilku krokach, które na pewno pomogą w takiej sytuacji.

1. Módl się.

Nie od dziś wiadomo, że modlitwa może zdziałać cuda. To najprostsze co możesz zrobić w sytuacji, kiedy martwi Cię stosunek bliskiego Ci człowieka do Boga. Nigdy nie wiesz, jaka łaska na Was spłynie. Więc módl się w ciszy – osoba, której dobro leży Ci na sercu nie musi nawet o tym wiedzieć.

2. Daj przykład.

Pokaż swoją własną postawą, że to w co wierzysz, jest dla Ciebie ważne. Wyobraź sobie, że partner przekonuje Cię do zamieszkania ze sobą przed ślubem. Jeśli ulegniesz, jest duże prawdopodobieństwo, że on już nigdy nie uwierzy, uzna bowiem, że skoro tak łatwo dałaś się złamać, prawdopodobnie Twoje przekonania nie są zbyt wiele warte. Natomiast jeśli wytrwasz, może on w końcu pomyśli: „A może jednak coś w tym jest?”.

3. Szanuj go.

Nigdy nie uważaj się za osobę lepszą tylko dlatego, że otrzymałaś łaskę wiary. Dostrzeżenie wartości każdego człowieka to jak najbardziej chrześcijańska postawa. Również w ten sposób dajesz świadectwo.

4. Doceń go.

Zauważ w nim dobre cechy.  Pewien ksiądz powiedział kiedyś, że łatwiej przekonać mężczyznę do wiary w Jezusa Chrystusa, niż zmienić go w porządnego człowieka, jeżeli takim człowiekiem nie jest. Jeżeli więc Twój mężczyzna, Twój bliski jest przyzwoitym człowiekiem, szanuje Cię i okazuje Ci miłość, doceń to – to wiele znaczy.

5. Rozmawiaj.

O wszystkim. Być może nie wierzycie w to samo, ale może okaże się, że oboje pragniecie dużej i kochającej rodziny? Wiele rzeczy da się przegadać, wiele kwestii da się uzgodnić. Poza tym może w trakcie takich rozmów będziesz miała okazję wyjaśnić mu te aspekty Twojej wiary, co do których on ma wątpliwości, a których nikt nigdy nie wyjaśnił mu we właściwy sposób. Co więcej, szukając argumentów na poparcie swoich poglądów sama poświęcisz czas na pogłębianie swojej wiary i być może sama zaczniesz jeszcze lepiej ją rozumieć.

6. Obserwuj i diagnozuj.

Jeżeli druga strona nie wykazuje żadnego szacunku dla Ciebie i Twoich poglądów, jeżeli zdolna jest tylko do krytyki, powinna zapalić Ci się ostrzegawcza lampka. Może to świadczyć o tym, że człowiek ten nie tylko jest niewierzący, ale też nie jest generalnie dobrym partnerem – patrz punkt 4. Co innego jednak wojujący ateista, a co innego istota zagubiona. Być może Twój mężczyzna stracił wiarę i potrzebuje jakiegoś bodźca, być może nie odebrał wystarczającej edukacji religijnej i trzeba podrzucić mu jakieś mądre treści. A może jego wiara z jakiegoś powodu zgasła, ale wystarczy ją powoli rozniecić, na przykład powracając do porzuconych kiedyś praktyk? Wiele z tego rodzaju problemów da się stopniowo zażegnać właśnie w ten sposób.

7. Szanuj siebie.

Jeżeli z Twoich obserwacji wynika, że przepaści nie da się zasypać, szanuj się i umiej powiedzieć sobie, że trzeba to skończyć, niezależnie od tego, jak smutne byłoby to doświadczenie.

Autorką artykułu jest Dominika Meller.

Dominika na życie zarabia jako prawnik. Czasami jednak ma wrażenie, że bardziej odnajduje się w rzeczach niepraktycznych niż tych praktycznych. Duchowo inspiruje ją Benedykt XVI. W wolnych chwilach lubi robić różne kreatywne rzeczy. Miłośniczka gotyckich katedr, podróży, języka hiszpańskiego, morza, dobrego jedzonka, spotkań z przyjaciółmi, kotów, twórczości Jacka Kaczmarskiego, starego dobrego rocka, ciepłych letnich nocy i prawicowych publicystów. Uważa, że największą wartością w życiu są szczere i głębokie relacje. Na co dzień stara się wcielać w życie postawę radości w każdej chwili i zachwytu nad światem (i Wszechświatem). Marzy o zarabianiu na życie jako twórca, zobaczeniu całego świata i stworzeniu pełnej pasji rodziny.

Chcesz przeczytać inne moje artykuły? »