OPINIE

Odkryć sens Wszechświata

Podziwiać świat da się w każdej sekundzie dnia. Można wyjrzeć przez okno w zimowy poranek i zachwycić się udekorowanymi szronem drzewami, wyjść na dwór i nabrać w płuca pachnącego wiosną powietrza, albo dostrzec malowniczy zachód słońca. Zupełnie innej perspektywy nabiera się jednak, patrząc nocą w gwiazdy i zastanawiając się nad ogromem Wszechświata.

Człowiek w zetknięciu z tym ogromem może poczuć się odrobinę zagubiony. Nawet dla jednostki o wielkiej duchowości niezrozumiałe jest, po co nam ten bezmiar. Tylko i wyłącznie po to, żeby istnieć mogła jedna, błękitna planeta w Układzie Słonecznym? Z jednej strony w tej konfrontacji człowiek dobitnie odczuwa własną małość, a z drugiej – skoro to wszystko zostało stworzone specjalnie dla nas – przekonuje się o swej niezwykłej godności.

Bóg stworzył wielki Wszechświat, żeby zaistnieć mogła jedna, stosunkowo mała planeta. Kształtował ten Wszechświat przez miliardy lat, żeby w końcu ludzkość mogła przeżyć w tym Wszechświecie ułamek tej historii.

Papież Benedykt XVI wypowiedział się kiedyś na ten temat w jednym ze swoich wywiadów. Stwierdził, że Bóg swoją miłość do rodzaju ludzkiego wyraża właśnie przez ten ogrom. Stworzył wielki Wszechświat, żeby zaistnieć mogła jedna, stosunkowo mała planeta. Kształtował ten Wszechświat przez miliardy lat, żeby w końcu ludzkość mogła przeżyć w tym Wszechświecie ułamek tej historii.  Z kolei ksiądz Michał Heller w swoich książkach zawsze zwraca uwagę na to, jak wielkim „przypadkiem” jest to, że od samego początku wszystko potoczyło się tak, aby życie na Ziemi w ogóle mogło zaistnieć.

Powstanie naszej rzeczywistości jest bardzo przemyślane, a nasz świat skonstruowany jest w bardzo sensowny sposób.

Jeśli zastanowimy się nad tym wszystkim, staje się jasne, że powstanie naszej rzeczywistości jest bardzo przemyślane i że nasz świat skonstruowany jest w bardzo sensowny sposób. Nawet gdyby kwestionować chociażby prawdziwość teorii ewolucji, prawdą jest, że tylko Bóg mógłby wymyślić tak genialny sposób na powstawanie gatunków.

Można więc dojść do wniosku, że w swoim niezrozumiałym teraz zamyśle Bóg dał nam cały ten ogrom z jakiegoś powodu. Być może po to, żeby starogreccy żeglarze potrafili poruszać się po morzu i wytyczać nowe handlowe szlaki, może po to, żeby jakiś renesansowy astronom mógł tworzyć swoje teorie, a może żeby dziś dzięki rozwojowi podróży w kosmos jakiś amerykański naukowiec uczył się rozwijać ziemskie technologie. Albo żebyś Ty w letnią noc mógł spojrzeć w gwiazdy.

Autorką artykułu jest Dominika Meller

Dominika na życie zarabia jako prawnik. Czasami jednak ma wrażenie, że bardziej odnajduje się w rzeczach niepraktycznych niż tych praktycznych. Duchowo inspiruje ją Benedykt XVI. W wolnych chwilach lubi robić różne kreatywne rzeczy. Miłośniczka gotyckich katedr, podróży, języka hiszpańskiego, morza, dobrego jedzonka, spotkań z przyjaciółmi, kotów, twórczości Jacka Kaczmarskiego, starego dobrego rocka, ciepłych letnich nocy i prawicowych publicystów. Uważa, że największą wartością w życiu są szczere i głębokie relacje. Na co dzień stara się wcielać w życie postawę radości w każdej chwili i zachwytu nad światem (i Wszechświatem). Marzy o zarabianiu na życie jako twórca, zobaczeniu całego świata i stworzeniu pełnej pasji rodziny.

Chcesz przeczytać inne moje artykuły? »