Chodzi o to, by urodził się Jezus
Jest jednym z najbardziej odległych od naszych czasów świętym, a nadal przemawia. To wielki wzór dla współczesnych mężczyzn i nietuzinkowy Patron Kościoła. Okazuje się, że jego postawa odpowiada też papieskiemu wezwaniu na Wielki Post.
Mowa oczywiście o św. Józefie. Znamy go dobrze nie tylko z szopki, choć i tam ma swoje ważne zadanie (osobiście bardzo lubię te figurę Józefa w postawie stojącej i z laską. To obrońca. Jeśli przyjdzie wilk, dostanie tą laską w łeb), ale przede wszystkim z relacji biblijnej. Tam nie wypowiada ani słowa, dlatego, żeby Go odczytać, potrzebujemy zrozumieć Jego gesty.
Milczenie
Tą cechą Józef mówi najwięcej. Józef nie milczy, bo się obraził. To nie jest milczenie, które zabija, albo kogoś karze. Milczy nie dlatego, że się wycofuje, albo się przestraszył, ucieka, czy buntuje. Święty papież Jan Paweł II w Encyklice Redemptoris custos pisał, że milczenie Józefa jest miarą jego głębokiego życia. Dzięki temu, możemy go poznawać wewnętrznie. On nieustannie słucha. Józef robi miejsce Słowu Boga. Będzie go bardzo potrzebował, bo kiedy przyjdzie nocą anioł i powie, że Maryja jest brzemienną za sprawą Ducha Świętego, Ewangelista Mateusz dopisuje, że to się stało, aby się wypełniło Pismo, uwierzy nie przez sen anioła, ale przez wiarę w święty tekst. Józef znał to pismo, znał proroctwo, bo wcześniej zrobił mu miejsce w swoim życiu. A teraz było mu potrzebne. Kiedy nadeszła w jego życiu ciemna noc, w której wiele nie rozumiał, z pomocą przyszło Słowo: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel (Mt 1, 23).
To właśnie apel papieża Leona na Wielki Post. Pamiętamy – w tegorocznym przesłaniu Ojciec Święty prosił, żebyśmy robili w swoim życiu przestrzeń dla Słowa Bożego. Jeśli przyjdzie na nas noc, moment niezrozumienia, albo trudności, drogę oświetli nam Słowo Boga.
Sprawiedliwy
Mateusz w swojej Ewangelii pisze o Józefie, że był człowiekiem sprawiedliwym. To cnota, która mówi: oddaj drugiemu, co do niego należy. Jak się to objawia u Józefa? Wróćmy do momentu, kiedy się dowiaduje, że jego żona jest w ciąży. Czytamy: Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie (Mt 1, 19). Był sprawiedliwy, bo nie chciał narazić Maryi na zniesławienie, czyli nie chciał, żeby krążyły o niej plotki, albo oszczerstwa. Wiedział dobrze, że Ona zasługuje na dobrą opinię. Wierzył jej.
Wpadł na pomysł, że jeśli oddali Ją bez podawania publicznie powodu, uchroni ją od kamienowania, czyli ocali życie Jej i Dzieciątka. Tyle wymyślił, aby nie umarła. On wiedział, że Jej życie nie jest jego własnością. Był sprawiedliwy. Co więcej, był zobowiązany Ją chronić i chronić dziecko (przecież był już mężem). I to zrobił. Tu właśnie jest sprawiedliwość Józefa.
Po ludzku na tyle było go stać i poszedł spać. Dalej już wiemy, co się stało. Ze sprawiedliwości rodzi się wiara. Święty Jakub napisze, że wiara rodzi się ze słuchania. Tak właśnie jest u Józefa. To jego droga. Sprawiedliwość nakazała mu podejmować takie decyzje, które zaowocowały ocaleniem życia. W tej nocy zaciemnienia i decydowania jedynie zgodnie z podstawowymi wartościami, jakie w sobie niósł. Nic więcej, żadnych zapewnień, obietnic. Suche fakty i trudne decyzje.
Cel życia
W tym portrecie Józefa, jaki zaprezentował nam św. Mateusz urzeka jego pierwsze zdanie: Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. (Mt 1, 18). To jest absolutnie genialne stwierdzenie, które opisuje Józefa w sposób pełny. Mateusz rozpoczął przedstawienie tej ważnej postaci od pokazania, że w jego życiorysie właściwie nie będzie chodzić o niego samego, tylko o narodzenie Jezusa Chrystusa. Kurtyna.
Czy może być coś bardziej wzniosłego, szlachetnego i świętego? Napisać komuś w życiorysie, że przez całe życie robił wszystko, by urodził się Jezus.
Chciałem zakończyć, a właściwie rozpocząć (felieton kończę, ale mam nadzieję, że rozpocznie on w Czytelniku coś nowego) od tego stwierdzenia: W świecie nasyconym egocentryzmem i narcyzmem, nastawionym na zysk i hedonizm, trzeba na nowo przynieść Jezusa. Obronić piękno i delikatne wartości, by urodził się Mesjasz.
Takie jest męstwo, takie jest zadanie ojca i mężczyzny. Usunąć się w cień, by urodził się Jezus.