Nie wystawiaj Boga na próbę [Komentarz do Ewangelii, 16.02.2026]
Faryzeusze domagali się od Jezusa spektakularnych znaków, choć widzieli już Jego cuda. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że żądanie nadzwyczajnych interwencji rodzi się z pychy i prowadzi do traktowania wiary jak magii. Chrystus wzywa nas do ufności, a nie do stawiania Bogu warunków.
Ewangelia (Mk 8, 11-13)
Z Ewangelii według świętego Marka:
Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: «Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu».
A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.
Komentarz do Ewangelii
W Starym Testamencie często jest mowa o „wystawianiu Boga na próbę”. Czym jest owo wystawianie Boga na próbę doskonale nam tłumaczy przykład z dzisiejszej Ewangelii. Oto Pan Jezus właśnie po raz drugi dokonuje cudu rozmnożenia chleba dla tysięcy głodnych ludzi. Wcześniej uzdrawiał i wypędzał złe duchy. I nagle pojawiają się faryzeusze, którzy żądają cudownych znaków z nieba, aby mogli uwierzyć…Widocznie wcześniejsze znaki zdziałane przez Chrystusa im nie wystarczały…może chcieliby zobaczyć ogień z nieba, który pożera znienawidzonych Rzymian? W każdym razie – Jezus powinien uczynić coś, co spełniłoby ich oczekiwania – a wtedy może łaskawie by w Niego uwierzyli?
Chrystus Pan wzdycha głęboko… Jest to samo westchnienie smutku Boga, który prowadził lud Izraela wyzwolony z niewoli egipskiej przez pustynię, lud, który widział wielkie dzieła Boże, a ciągle wątpił. Chrystus wzdycha głęboko, bo bezczelne żądanie znaków przez faryzeuszów przypomina mu kuszenie na pustyni, które przeżywał po swoim chrzcie w Jordanie, gdzie odpowiedział szatanowi cytatem z Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 6,16):
Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego.
(Por. Mt 4, 5-7)
Takie żądanie cudownych interwencji Pana Boga tkwi w pysze ludzkiej. W skrajnym przypadku taka postawa zatwardziałego serca kończy się traktowaniem religii jak magii. W religii to człowiek poddaje się mocy Bożej i przyjmuje z ufnością to, co jest mu dane. W obrzędach magicznych człowiek usiłuje zmusić „moce”, aby były na jego usługach.
Niech napomnieniem nam będą słowa Psalmu 95, który w 1 tygodniu psałterza liturgii godzin jest odmawiany, jako psalm wezwania:
Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: †
„Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
jak na pustyni w dniu Massa,
Gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła.